Miłość jest nałogowa zawsze, kiedy ma mi zrekompensować jej deficyt, ułomność lub brak w przeszłości, zwłaszcza w dzieciństwie – kiedy chcę ją dostać, zamiast dawać.

Miłość jest nałogowa, kiedy w relacji z jej obiektem tracę własne granice – kiedy pomijam własne potrzeby, nie potrafię powiedzieć „nie” gdy coś mi nie odpowiada, czy postąpić zgodnie z własną wolą i dobrem.

Miłość jest nałogowa, kiedy usiłuję zapełnić kimś (lub czymś) wewnętrzną pustkę, osłonić samotność, wstyd, czy dowartościować się i/lub kiedy godzę się czyjąś pustkę wypełniać sobą.

Miłość jest nałogowa, kiedy fantazje, stan zakochania, seksualnej fascynacji czy szukanie w niej ryzyka ma mnie chronić przed uczuciami, których się boję lub nie umiem przeżyć.

Miłość jest nałogowa, kiedy bojąc się utracić zainteresowanie partnera, uprawiam seks gdy tego nie chcę lub godzę się na rodzaj seksu, który mi nie odpowiada.

Miłość jest nałogowa, kiedy – z lęku przed życiem i odpowiedzialnością za siebie – zabiegam o uwagę, bezpieczeństwo, akceptację lub opiekę u partnera.

Miłość jest nałogowa, kiedy – nawet mimo szykan i upokorzeń z tego powodu – usiłuję kogoś zainteresować sobą, posiąść, usidlić, podporządkować sobie lub kontrolować.

Miłość jest nałogowa, kiedy – dostając w związku głównie odrzucenie, krytykę, nieosiągalność lub przemoc, poniżenia czy wykorzystanie – znoszę to, bo nie potrafię odejść.

Miłość jest nałogowa, kiedy mimo niszczącej mnie toksyczności lub nałogu partnera, mimo braku kontaktu emocjonalnego, brutalności czy zdrad – trwam w takim układzie lub do nich powracam.

Miłość jest nałogowa, kiedy trwam przy partnerze, mimo że się go wstydzę lub boję.

Miłość jest nałogowa, kiedy – mimo porażek – ciągle wierzę, że jeśli jeszcze bardziej się postaram, wreszcie się uda lub wszystko się zmieni czy ułoży.

Miłość jest nałogowa, kiedy – godząc się, że mój obiekt miłości ma stałą partnerkę, lub chcąc go od niej oderwać – wchodzę w seksualny lub uczuciowy trójkąt.

Miłość jest nałogowa, kiedy – nie wyobrażając sobie życia bez partnera – nie pozwalam mu odejść, gdy on tego chce.

Miłość jest nałogowa, kiedy – goniąc za partnerem, kontrolując go, ratując lub zatrzymując – tracę poczucie godności i wstydzę się potem moich zachowań.

Miłość jest nałogowa, kiedy zaczynam związek od seksu, współżyję seksualnie z partnerem bez trwałego zobowiązania, tuszuję seksem niepewność co do trwania związku lub konflikty, lub uważam, że seks i pożądanie to miłość.

Miłość jest nałogowa, kiedy seks staje się w związku narzędziem władzy, kontroli, wykorzystania, odwetu, upokorzenia, przywiązania lub podporządkowania.

 

Miłość jest nałogowa, kiedy nasączona jest zazdrością, niespełnieniem czy niepewnością, oraz kiedy żąda ciągłego „haju”, miłosnych uniesień, bądź doskonałości.

Miłość jest nałogowa, kiedy moje myśli i fantazje krążące wokół mojego obiektu (obiektów) miłości odbierają mi spokój, równowagę i zdolność skupiania się na innych sprawach.

Miłość jest nałogowa, kiedy rezygnuję ze swojej osobowości i łamię swoje zasady, by zaspokoić upodobania partnera, kiedy obsesyjnie myślę o tym, czy wystarczająco się mu podobam zamiast badać, czy on podoba się mnie i czy mi wystarczająco odpowiada.

Miłość jest nałogowa, kiedy zamiast prawdziwych cech obiektu mojej miłości widzę własne życzenia i fantazje na jego temat lub staram się dopasować do jego wizji na mój temat.

Miłość jest nałogowa, kiedy wiedząc, że widzę w obiekcie mojej miłości głównie własne fantazje i życzenia, nadal go idealizuję – kiedy bronię moich iluzji i nie chcę spojrzeć prawdzie w oczy.

Miłość jest nałogowa, kiedy – nie godząc się, że obiekt mojej miłości nie pasuje do moich fantazji – usiłuję go odpowiednio zmienić lub związuję się z kimś innym, który lepiej „rokuje”.

Miłość jest nałogowa, kiedy wykluczam dzieci, jeśli mogę je z partnerem bezpiecznie mieć.

Miłość jest nałogowa, kiedy boję się autentycznej bliskości, dostępności, intymności, troski i więzi, kiedy jest nieufna i nieodwzajemniona, kiedy wiecznie goni i/lub ucieka.

Miłość jest nałogowa, kiedy unikam budowania partnerstwa, które opiera się na wzajemnych zobowiązaniach i stałości, kiedy ważne kwestie dotyczące związku utrzymuję w niedookreśleniu, płynności i tymczasowości.

(źródło – materiały SLAA, 12-krokowej wspólnoty uzależnionych od seksu i miłości)