Czytelnia | ARTYKUŁY

ARTYKUŁY2019-01-25T22:47:54+00:00

W tym dziale prezentujemy różne artykuły dotyczące uzależnienia od miłości, choć nie tylko. Są tu również teksty naszym zdaniem pomocne w poszerzaniu świadomości siebie, jak i świata, w którym żyjemy. Wspólnym ich mianownikiem jest odkrywanie tajemnic ludzkiej psychiki, zrozumienie zależności przyczynowo-skutkowych w obszarach naszego psychicznego dobrostanu, wyborów, czy mechanizmów zachowań. Artykuły pochodzą głównie z zasobów internetowych, niektóre z nich publikowane były także w prasie.

Powtórki z rozrywki – dlaczego powielamy własne błędy?

Wybitny psychoanalityk Wilfred Bion mówił, że każda zmiana jest katastrofą. Nawet nie dlatego, że może zakończyć się niepowodzeniem, ale dlatego, że najpierw trzeba zniszczyć to, co jest. Można też oczywiście bać się porażki. ”W pracy nigdy nie awansuję” – żali się pacjentka. Ma masę nowych pomysłów, jak mogłaby to zmienić i odnieść sukces zawodowy, ale żadnego nie realizuje. Boi się, że mogłaby ponieść klęskę, i uważa, że emocjonalnie by tego nie przeżyła. Więc tkwi w tym, co dla niej nieznośne, i szuka kolejnych uzasadnień.
>> czytaj

Wokół mitu romantycznej miłości

W 2012 roku dr Jeremy Osborn z Albion College przeprowadził badania, opublikowane w czasopiśmie „Mass Communication”, z których wniosek był następujący: istnieje zależność pomiędzy tym, że ktoś wierzy, iż romantyczna miłość z hollywoodzkiego filmu może się mu przydarzyć a spadkiem zaangażowania w aktualną relację, w której żyje. Wiara w filmowy czy powieściowy ideał miłości może zatem wpływać negatywnie na istniejący związek. Prof. Bogdan Wojciszke, psycholog, autor „Psychologii miłości” mówi, że „kult miłości romantycznej jest w naszej kulturze równie rozpowszechniony co niedorzeczny”
>> czytaj

Pycha, pogarda i perfekcjonizm

Można pogardzać innymi, mając zbyt wysokie mniemanie o sobie, jak również ukrywając własne kompleksy i frustracje. Karen Horney uważa, że przyczyną tego rodzaju pychy są impulsywne pragnienia pomszczenia własnych upokorzeń doznawanych w dzieciństwie. (…) W pogardliwym stosunku do innych chodzi o wywyższanie się nad nimi poprzez poniżanie ich, frustrowanie, degradację. Jestem wielki, kiedy inni obok mnie stają się mali (…) Osoby wynoszące się nad innych i upokarzające ich czują się ciągle napięte, niespokojne, zagrożone, nieufne. Brakuje im humoru i radosnego podejścia do życia.
>> czytaj

Granice wolności w związku

W przekazie społecznym i kulturowym wolność często stawia się w opozycji do idei związku. Uważa się, że jest dla niego zagrożeniem. Mówi się, że podstawową sprawą, która ma łączyć ludzi, jest budowanie poczucia bezpieczeństwa, wzajemna opieka, zapewnianie nadszarpniętego w dzieciństwie poczucia wartości. (…) Partner nie może być naszym psychoterapeutą ani rodzicem. Może być nam miło i sympatycznie, możemy być dumni z tego, że ta właśnie osoba nas wybrała, ale jeżeli ludzie dobierają się dlatego, że spodziewają się, iż ta druga strona dostarczy im tych wszystkich uczuć i zaspokoi potrzeby, których nigdy nie dostali w życiu, to taki związek przeważnie kończy się klęską.
>> czytaj

Ojciec i córka

Kobietę przyciągają mężczyźni, którzy w jakichś fragmentach są podobni do jej ojca. To się dzieje najczęściej nieświadomie i kłopot polega na tym, że jeśli ta pierwotna relacja nie była dość dobra, to i te wybory będą nią naznaczone. Może być tak, że ojciec był chłodny, krytyczny, pił czy bił, i nieświadomie szuka się takiego, z którym tę relację będzie można powtórzyć. Stąd często córki alkoholików wybierają sobie na partnerów uzależnionych mężczyzn. Dopiero w terapii się okazuje, z czego to wynika. Czy to jest ochota „przedłużenia” tamtego związku, czy ta dziewczyna po prostu nauczyła się, jak być z kimś takim, i woli nie próbować niczego innego, czy to jest wyraz jej tęsknoty? Córki ojców kochają bezwarunkowo i bywa, że jest to miłość nieszczęśliwa.
>> czytaj

Instrukcja obsługi „wewnętrznego dziecka”

Wewnętrzne dziecko jest tą częścią ja, czyli naszego psychicznego oprogramowania, która jest z natury spontaniczna, uczuciowa, wrażliwa, twórcza, ufna i kochająca. W swoim postępowaniu – jak to dziecko – kieruje się zasadą: „chcę – nie chcę”, „podoba mi się – nie podoba mi się”. Jest więc świadome swoich chwilowych preferencji. Można powiedzieć, że same plusy. Ale nadmiernie aktywne, niemitygowane niczym, wewnętrzne dziecko w życiu dorosłej osoby może narobić wielkiego zamieszania. Tym bardziej że niezmiernie rzadko się zdarza, aby wewnętrzne dziecko przetrwało w nas do dorosłości w niewinnym, nieznerwicowanym stanie.
>> czytaj

Dziecięce traumy i trudne życie – nie tylko u DDA

O sytuacji i losach osób, których dziecięce życie było zaburzone przez zachowania i postawy opiekunów, można z pewnością powiedzieć – „nasze życie źle się zaczęło”. Dotyczy to nie tylko DDA choć w tzw. rodzinach alkoholowych jest to niemal regułą. Warto zwrócić uwagę, że źródłem cierpień i krzywdzenia dzieci często są nie tylko zachowania rodziców. Kilkadziesiąt tysięcy dzieci z patologicznych rodzin spędza znaczą część swojego dzieciństwa w tzw. „domach dziecka”, w których nie ma pijanych awantur ale które w nieco inny ale równie dotkliwy sposób zaburzają procesy rozwoju. Setki tysięcy polskich dzieci doznają również cierpień i poważnych szkód rozwojowych z powodu zrywania więzi z rodzicami wtedy, gdy są przekazywane na dłuższe okresy pod opiekę innych osób.
>> czytaj

O neurotycznej potrzebie miłości

Neurotycy są nadwrażliwi na swoim punkcie (wszystko traktują osobiście i przeciwko sobie), podejrzliwi (co wynika z lęku) i zazdrośni. Są wiecznie niepewni, stale się czymś martwią, o czymś myślą, coś analizują. Potrafią zadręczać się drobnostkami, ich wizje są często fatalistyczne. Dla neurotyka lekarstwem na poczucie nieustannego zagrożenia, bezwartościowości i bezsilności jest miłość. Ta jest rozumiana jako bezpieczeństwo. Neurotyk, gdy kocha i czuje się kochany, mniej się boi. Miłosna relacja wypełnia pustkę, jaką odczuwa neurotyk.
>>czytaj

Depresja na własne życzenie?

Na depresje zapadają osoby, które mają dla swojej bierności bardzo wiele usprawiedliwień. Taki ktoś może na przykład pochodzić z bardzo bogatego domu, opływać w przyjemności życiowe, o tego rodzaju człowieku Rosjanie mówią: z żiru biesitsa (wariuje z nadmiaru dóbr). Jednak równie dobrze może to być osoba z piątką dzieci, skromnie żyjąca, ale którą przytłacza szare, codzienne życie. Na depresję może też zachorować inżynier, którego zwolniono z pracy, a potem szuka jej przez pół roku i nie może znaleźć. Zaczyna odczuwać najpierw smutek, potem popija, aż w końcu dopada go depresja. Tymczasem mógłby jej uniknąć, podejmując jakąkolwiek pracę. Powiedziałabym tak: bierny, bezwolny idealista ma depresję, aktywny realista jej nie ma.
>>czytaj

Rozwód na podsłuchu

Coraz więcej niezależnych, realizujących się zawodowo kobiet podejmuje decyzję o rozwodzie. Nie chcą być nieszczęśliwe, niekochane, niezadowolone. Posiadanie męża nie jest sukcesem samo w sobie. Chcą mieć fajnego męża, a jeśli mąż nie spełnia oczekiwań, podejmują decyzję o rozwodzie. Kobiety są odważniejsze. Jeżeli coś złego dzieje się w małżeństwie, ucinają to. Nie godzą się na bylejakość. Na to, że mąż ich nie szanuje, poniża je, wydziela im pieniądze. Mają coraz większą świadomość swoich praw. Kiedyś odchodziły od męża, gdy działo się bardzo źle: pił, bił, zdradzał. Teraz – bo są nieszczęśliwe. Mężczyźni wolą tkwić w nieudanym związku, bo tak jest im wygodniej, nie będą się musieli rozwodzić, wyprowadzać, rozstawać z dziećmi, płacić alimentów, ponownie się żenić. Łatwiej im poflirtować na boku, niż zmieniać całe życie.
>>czytaj

Przemoc ekonomiczna wobec kobiet

O przemocy ekonomicznej mówimy wtedy, gdy jej sprawca używa pieniędzy albo innych środków materialnych do zaspokojenia swojej potrzeby władzy i kontroli nad partnerką, podporządkowania jej sobie lub przerzucenia na nią odpowiedzialność za utrzymanie domu. Sprawca uniemożliwia np. partnerce dostęp do wspólnego konta, wydziela i kontroluje jej wydatki, utrudnia podjęcie pracy, przyczynia się do tego, że ją traci, uzależnia przekazanie środków na utrzymanie domu od spełnienia swoich wymagań. Ale jest też tak, że mężczyźni pasożytują na pracy kobiet, nie płacą alimentów, zaciągają kredyty bez wiedzy partnerki, roztrwaniają majątek wspólny.
>>czytaj

Jak toksyczne matki wpływają na życie swoich dzieci?

Ludzie popełniają różne błędy nie dlatego, że są egoistami i samolubami, tylko zachowują się egoistycznie z powodu różnych deficytów. Bo matka parentyfikująca swoje dziecko, to jest osoba, która czegoś nie dostała. Próbuje podnieść swoją ocenę, próbuje poczuć się ważna kosztem swojego dziecka. Nie jest nasycona dobrą miłością, jest sfrustrowana. Rozwiązuje swoje problemy pod szyldem szlachetnej matki-Polki, nadopiekuńczej, lękowej. To nie dzieje się z miłości, z jej nadmiaru, tylko z deficytu.
>>czytaj

Dlaczego uciekamy w bezradność?

Ludzki umysł jest w stanie wyprodukować bardzo wiele racjonalizacji, żeby udowodnić nam, że słusznie czegoś nie próbujemy albo do czegoś się dostosowujemy wbrew sobie. Bezradność na ogół chroni nas przed konfrontacją z innymi stanami, których nie chcemy. Ze złością, z frustracją, lękiem. Czasem też nauczyliśmy się, że tylko wtedy, gdy jesteśmy bezradni, słabi, chorzy, mamy szansę na miłość, troskę i zainteresowanie.
>>czytaj

Kiedy miłość jest nałogowa?

Miłość jest nałogowa zawsze, kiedy ma mi zrekompensować jej deficyt, ułomność lub brak w przeszłości, zwłaszcza w dzieciństwie – kiedy chcę ją dostać, zamiast dawać …kiedy w relacji z jej obiektem tracę własne granice – kiedy pomijam własne potrzeby, nie potrafię powiedzieć „nie” gdy coś mi nie odpowiada, czy postąpić zgodnie z własną wolą i dobrem …kiedy usiłuję zapełnić kimś (lub czymś) wewnętrzną pustkę, osłonić samotność, wstyd, czy dowartościować się i/lub kiedy godzę się czyjąś pustkę wypełniać sobą.
>>czytaj

Uzależnienie od romansów

Tym, którzy nie są uzależnieni od romansów trudno zrozumieć, jak miłość i seks mogą zostać przekształcone w destrukcyjne schematy nałogowych, przymusowych zachowań. Dla osoby uzależnionej zakochanie oraz bliskość z nim związana, zazwyczaj są połączone z niepokojem i bólem. Żyjąc w chaotycznym świecie emocji, w desperacji oraz z lęku przed samotnością i odrzuceniem, nałogowiec romansów bez końca poszukuje tej jedynej, „wielkiej” miłości.
>>czytaj

Mój psychomąż

Wbrew powszechnemu wyobrażeniu psychopata nie zawsze jest przestępcą czy seryjnym mordercą. Może nim być partner, mąż, sąsiad, kolega z pracy. Łamie prawo moralne poprzez takie zachowania jak zdrady małżeńskie, finansowe i emocjonalne zaniedbywanie rodziny, najczęściej nie naruszając prawa karnego. Poza tym, w społeczeństwie nastawionym na rywalizację, bezwzględność i umiejętność naginania reguł mogą przyczynić się nawet do odnoszenia sukcesów.
>>czytaj

Niszczyciele własnych marzeń

Wychowywanie w rodzinie wpływa na to, jak traktujemy samych siebie, czego spodziewamy się od innych i jakimi sposobami osiągamy własne cele. Zwykle traktujemy siebie w sposób, w jaki zajmowano się nami, gdy byliśmy dziećmi, a od innych spodziewamy się tego, co otrzymywaliśmy wówczas od najbliższych. Te dziecięce nawyki przeniesione w dorosłe życie niejednokrotnie psują nam związki, utrudniają karierę i zdają się potwierdzać przekonanie: jestem do niczego.
>>czytaj

Seksoholicy

Każda z nas, współuzależnionych, przeżywa dramat. Jesteśmy wciągnięte przez uzależnionych w chorobę, cierpimy te same katusze, schodzimy na dno, tracimy poczucie własnej wartości, ale nigdy nie doznajemy haju, tego chwilowego poczucia szczęścia, jakie oni osiągają w swoim nałogu. Jesteśmy jak ziemia niczyja. Znikąd pomocy. Dla żon seksoholików nie ma grup terapeutycznych, a terapie indywidualne nie są refundowane.
>>czytaj

Miłość jak narkotyk

Co się dzieje w mózgu człowieka, gdy jest szczęśliwie, z wzajemnością zakochany oraz wtedy, gdy cierpi, ponieważ partner zawiódł nadzieje, lub po prostu porzucił? Przyjemne odczucia są związane z aktywacją tzw. ośrodka przyjemności (nazywanego także układem nagrody) znajdującego się w mózgu. Został on odkryty przypadkiem w latach pięćdziesiątych u szczurów, kiedy okazało się, że naciskanie dźwigienki drażniącej pewien określony obszar mózgu daje więcej przyjemności niż ulubione smakołyki czy kopulacja z wybranym partnerem.
>>czytaj

Ofiary domowych katów

Błędnym przekonaniem jest, że przemoc domowa dotyczy rodzin z marginesu społecznego. Dopuszczają się jej partnerzy niezależnie od statusu społecznego i sytuacji ekonomicznej rodziny, ze środowiska lekarzy, prawników, policjantów. Nie jest też tak, że kobiety wykształcone i wydawałoby się świadome swoich praw, szybciej przerwą agresję, bo wiedzą, gdzie szukać pomocy. Bywa, że tzw. „dobre rodziny” za wszelką cenę chcą zachować pozory.
>>czytaj

Ciało pamięta

Badania naukowe oraz doświadczenie klinicystów wskazują na duży związek między doznaną przemocą seksualną a zaburzeniami jedzenia, szczególnie na wzrastającą rolę przemocy seksualnej w genezie bulimii (ale nie anoreksji) jako ucieczkowej reakcji na zaburzone relacje w rodzinie, związane z przemocą seksualną i uwodzeniem dziecka przez rodzica. O problemach z jedzeniem czy z wagą ciała mówi około 82 proc. kobiet, które doznały przemocy seksualnej, w tym 57 proc. skarży się na problemy z kompulsywnym jedzeniem, zwłaszcza uzależnieniem od słodyczy.
>>czytaj

Kochaj świadomie

Nieumiejętność tworzenia bliskich relacji może stać się prywatnym więzieniem. Jedyną drogą do wyzwolenia jest lepsze poznanie siebie. – Bez rozwinięcia samoświadomości istnieje prawdopodobieństwo, że będziesz automatycznie wiązać się z osobami, z którymi powtórzysz toksyczną relację, kiedyś przeżywaną z rodzicami. Jeśli Twój ojciec był np. człowiekiem chłodnym emocjonalnie, instynktownie możesz wybrać podobnego.
>>czytaj

W oczekiwaniu na miłość

Oczarowanie mija tak, jak mija poranek i jest to absolutnie nieuniknione. Okazuje się, że królewicz ma łupież i rozrzuca brudne skarpetki, zaś królewna ma skłonności do niewinnych kłamstewek i lubi adoracje innych panów. Oboje muszą przebrnąć przez smugę cienia odkrywając, że są „zwyczajnym mężczyzną” i „zwyczajną kobietą”, piękni i ułomni równocześnie. Utrzymanie świata we dwoje w życiodajnym i przyjaznym porządku to wielki trud psychiczny, rozgrywający się w różnych obszarach i wariantach.
>>czytaj

Wszystko o mojej matce

Miłość niektórych matek zależy od tego, czy dziewczynka spełnia ich oczekiwania. Wtedy dziecko jest nagradzane uczuciem, ale pod pewnymi warunkami. Na przykład: „Będę cię kochać, jeśli na to zasłużysz”. Skutek na lata? Nastawienie matki kształtuje zdolności córki do lubienia siebie. To jest jak pierwsza matryca. Jak zamontowany na całe życie filtr, przez który sączy się ze świata informacje o sobie. Taka dziewczyna nie będzie miała najprawdopodobniej solidnych podstaw do budowania poczucia własnej wartości i nie będzie się liczyć ze swoimi potrzebami.
>>czytaj

Miłość to tylko chemia mózgu

Dopamina. Mały boży neuroprzekaźnik, lepiej znany pod nazwą romantycznej miłości. A także noradrenalina, znana jako zauroczenie. To naturalne środki pobudzające. Gdy się zakochujesz, substancje te,  wraz z ich kuzynami, zaczynają taniec na rurze wokół neuronów twego mózgu. Skaczą wokół układu limbicznego, skupiając uwagę, wywołując pożądanie, obsesyjne myśli, żądzę popełniania niemoralnych aktów z twoim ukochanym podczas czekania na zmianę świateł w centrum miasta, i tym podobne.
>>czytaj

Nabite w butelkę

Życie z alkoholikiem przypomina poligon, na którym żołnierze czujnie oczekują ostrzału, bo to, że zaraz z którejś strony walnie – jest pewne. A wtedy trzeba ratować sytuację: dzwonić do pracy, że mąż nie przyjdzie, bo zwichnął nogę, wytłumaczyć dzieciom, że tatuś taki nerwowy, bo ma kłopoty w pracy, spłacić jego długi (co by pomyśleli znajomi?), nakłamać rodzinie… Trzeba mieć siły tytana, żeby tę emocjonalną huśtawkę znosić latami.
>>czytaj