RELACJA
z warsztatów wyjazdowych
"MOJA DOJRZAŁOŚĆ,
MOJA KOBIECOŚĆ"
8 - 11 listopada 2008 r
Ośrodek WIATRAKI, Marózek k/Olsztynka
organizator: Fundacja
Kobiece Serca

Bardzo tych warsztatów potrzebowałam i bardzo
dużo dostałam. Drzwi zostały otwarte i nie ma drogi powrotu.
Jest niewiadoma, wielka nadzieja, ogromny lęk.
Większa świadomość, nowy kawałeczek własnej prawdy. Spektakularnym
odkryciem były dla mnie dwa słowa:
POZWÓL SOBIE!
(Justyna)
Listopadowe warsztaty
w „Wiatrakach” - ośrodku szkoleniowo-wypoczynkowym w Marózku koło Olsztynka,
były kolejną propozycją wyjazdową Fundacji Kobiece Serca. Nastawione na rozwój
osobisty, warsztaty te przeznaczone były dla kobiet, które wcześniej już
rozpoczęły „pracę nad sobą”, uczestnicząc w różnych działaniach organizowanych
przez Fundację.
Do „Wiatraków”, urokliwie
usytuowanych w samym sercu warmińskiej puszczy, nad jeziorem, z dala od
cywilizacji, zatopionych
w późnojesiennej aurze, skłaniającej do zadumy i refleksji,
przyjechało osiemnaście kobiet w wieku od dwadzieścia parę,
po pięćdziesiąt parę lat.
Program warsztatów był bardzo
zróżnicowany. Intensywny trening psychoterapeutyczno-rozwojowy, prowadzony przez
Sylwię Krajewską, był w całości poświęcony „przerabianiu” dzieciństwa. Podczas
zajęć
z choreoterapii Agaty Kubickiej dotykało się problematyki poczucia własnego
„ja”, samorealizacji, kobiecości, oraz mechanizmów zachowań w relacjach.
Warsztaty z podstaw komunikacji, przygotowane przez Eugenię Herzyk pomagały w
uzyskaniu wglądu w swoje uczucia,
potrzeby i deficyty. Każdego dnia po kolacji chętne skorzystać mogły
z zajęć medytacji, tańców w kręgu, oraz różnych form terapii ruchem. Relaks na
zakończenie warsztatów zapewniały masaże – klasyczne, relaksujące, holistyczne
oraz dźwiękami gongów i mis tybetańskich.
To były bardzo trudne
warsztaty. Pootwierały wiele bolesnych wspomnień, głęboko schowanych traum,
niedokończonych spraw, które utrudniają świadome, szczęśliwe życie. Takich,
przed którymi wciąż uciekamy, ale one – choć zepchnięte do podświadomości,
nieustannie dają o sobie znać.
Trzeba wielkiej odwagi, by
urodzić się na nowo.
Za podjęcie tego wyzwania wszystkie uczestniczki
mogą być z siebie dumne.

Poniżej prezentujemy ich
wypowiedzi w po-warsztatowych ankietach:
Każda wasza inicjatywa jest dla mnie bardzo cenna.
Kawał dobrej roboty. Dzięki. (Ela)
"Ten trening kosztował mnie chyba najwięcej wysiłku emocjonalnego. Mocno go
przeżyłam, bo dotykał mojego wnętrza, tego, co mnie najbardziej boli. Wiele
rzeczy mi uświadomił, gdzie jestem i jak dużo jeszcze przede mną do zrobienia.
Na wiele pytań do siebie nie mam jeszcze gotowych odpowiedzi, ale już wiem gdzie
i u kogo mogę znaleźć pomoc – Fundacja Kobiece Serca!
Nigdy nie myślałam, że choreoterapia może tak silnie oddziaływać na mnie. Do tej
pory, wydawało mi się, że poprzez choreoterapie można osiągać tylko lepszy
nastrój słuchając wyciszającej muzyki, tak to sobie wyobrażałam. Natomiast to co
się zadziało na choreoterapi przeszło moje najskrytsze wyobrażenia. Działy się
tam niesamowite rzeczy. Nigdy nie pomyślałabym nawet, że tak głęboko można wejść
w siebie, że tak silnie można doznawać różnych uczuć i emocji, że można tak
mocno oddziaływać na psychikę. Było to niesamowite i na długo zostanie to
w mojej świadomości.
Warsztat komunikacji pokazał mi inne formy porozumiewania się,
niż te które znałam do tej pory, które stosowałam dotychczas w swoim życiu.
Szczególnie cenne dla mnie jest poznanie porozumienia bez przemocy, jak zachować
się w gniewie, jak postępować z agresorem.
Jest to trudne, ale teraz, kiedy się już z tym zapoznałam, będę się przynajmniej
starała stosować i już się przekonałam, że to działa!!!
W sumie warsztaty pokazały mi gdzie byłam jako kobieta kochająca za bardzo,
uświadomiły mi ile jest jeszcze przede mną pracy, aby wyjść
z tego i choć czuje się jeszcze słaba, to wiem już, że jestem na dobrej drodze w
poszukiwaniu siebie.
Ogólnie oceniam warsztaty bardzo pozytywnie. Wiele nowych i ciekawych rzeczy
wniosły do mojego życia. To wszystko zasługa wykwalifikowanych terapeutek, które
wiedzą jak pomóc takim zagubionym kobietom jak ja. Wielkie dzięki Wam za to."
(Grażyna)

Warto poznawać siebie, bo to droga do zrozumienia
swojego
postępowania i chęci zmian w swoim życiu. (Elżbieta)
"Warsztaty przygotowane były i
prowadzone profesjonalnie. Dla mnie fantastycznym odkryciem jest możliwość pracy
z 'wewnętrznym dzieckiem”, rozpoznawanie i definiowanie emocji w różnych
sytuacjach oraz nauka porozumienia bez przemocy – super sprawa!!!
Po tych warsztatach i po konsultacji indywidualnej wiem, że jestem
na początku drogi i że nie będzie ona łatwa i przyjemna.
Był moment całkowitego zwątpienia i ucieczki zaraz po zakończeniu,
ale teraz wiem, że mam jasno wytyczony kierunek, że muszę rozpocząć terapię i
mam wewnętrzną wolę odbycia tej drogi dla dobra mojego
i moich najbliższych." (Joasia)
"Siłą tych warsztatów jest to,
że wszystkie zajęcia wzajemnie się wspierają, przenikają i niejako potęgują
swoja siłę.
Coś się pootwiera a potem już idzie lawinowo.
Z godziny na godzinę każda staje się coraz bardziej otwarta, postrzegająca i
ufna. Idzie na kolejne zajęcia z „bagażem”
świeżo odkrytych emocji czy kawałka prawdy i nie zdąży zapomnieć." (Justyna)
"Moje uwagi na temat treningu -
absolutny pozytyw, niezwykły flow
energetyczny na linii prowadząca - uczestniczki,
miałam poczucie bycia rozumianą.
Moje uwagi na temat choreoterapii - świetnie prowadzona,
ze zrozumieniem, bez presji i naciskania, stworzenie takiej atmosfery,
w której nie było bariery wstydu przed innymi uczestniczkami,
doskonałe zajęcia dla zablokowanych - czyli dla mnie :)))
Moje uwagi na temat warsztatu komunikacji - najtrudniejsza dla mnie część
warsztatów, uświadomienie sobie, jak bardzo jestem zablokowana w sferze
emocjonalnej i jaki opór jest we mnie przed świadomym przeżywaniem emocji i ich
werbalizowaniem - niemniej pozytyw, bo nowa wiedza o sobie samej to rzecz nie do
przecenienia.
Co najważniejszego wyniosłam z tych warsztatów? Kawałek wiedzy
o sobie samej, której nie miałam wcześniej, która jest dla mnie oparciem
i drogowskazem, dokąd iść dalej. Wiem już, że poprawy nie osiągnę "skokowo", a
poprzez stałą i konsekwentną pracę nad sobą,
że do sukcesów na tym polu dochodzi się małymi krokami."
(Magda L)
Najważniejsze, co wyniosłam z tych warsztatów to możliwość
identyfikowania swoich uczuć i umiejętność uspokajania mojego 'wewnętrznego
dziecka'. (Mariola)

"Na treningu znowu dowiedziałam się dużo nowych rzeczy. Odkryłam,
ze towarzyszące mi czasami wrażenie, że Sylwia to nie jedna, a dwie
osoby nie jest chorobą tylko czymś naturalnym, że jest dorosła Sylwia i
Sylwia - dziecko i jedna czegoś chce , a ta druga się sprzeciwia.
Choreoterapia to dla mnie nauka kontaktu ze swoim ciałem,
totalne wyluzowanie oj jak chciałąbym
nie przejmować się tym co inni o mnie pomyślą...
Dzięki warsztatom komunikacji dowiedziałąm się o co tu w tym wszystkim w ogóle
chodzi, ze można komunikować się z innymi nie wzbudzając agresji. Dla mnie to
jest bardzo trudne bo jak ktoś mnie atakuje krew mi się zaczyna buzować i czuje
napływ adrenaliny. Trochę było mało czasu na ćwiczenia. Ciężko jest przestawić
swój wyrobiony , zły sposób komunikowania się.
Pomimo uczucia jakie cały czas mi towarzyszyło, niepokoju,
zniecierpliwienia jakiegoś lęku, warsztaty oceniam bardzo pozytywnie.
Był to czas dla mnie, czas dla mojego rozwoju, czas w którym poznaję
siebie. Hasło , które cały czas mam w głowie - TU I TERAZ pomaga mi nie
wracać bez przerwy pamięcią to przykrych chwil, które były w przeszłości. To co
zadziało się na warsztatach,
było kolejnym bezcennym doświadczeniem. Dziękuję bardzo." (Sylwia)

Dla nas - prowadzących - te warsztaty także były bezcennym doświadczeniem. I za
to WAM dziękujemy.
Sylwia Krajewska (psychoterapeutka)
Agata Kubicka (choreoterapeutka)
Eugenia Herzyk (trenerka rozwoju osobistego)