RELACJA
z
warsztatów wyjazdowych
"W POSZUKIWANIU PRAWDZIWEGO
JA"
30 kwietnia -
3 maja 2009 r.
Pensjonat KORZEŃ nad Pilicą
organizator: Fundacja
Kobiece Serca
Pierwszy majowy weekend był cudowny. Piękno
aury dopełniała ciepła, domowa atmosfera otoczonego kwiatami kameralnego
pensjonatu. Bliskość natury, cisza i spokój sprzyjały skupieniu się na sobie
i na tym, co "tu i teraz".
Część zajęć odbywała się na świeżym powietrzu, niektóre - w sali tanecznej. Był
czas na spacery po okolicy, poobiednią drzemkę na leżaku, obserwowanie zachodu
słońca, i na ognisko. Zasypiałyśmy przy trelach słowika, budził nas głośny
świergot szpaków.
Po zakończeniu warsztatów ich uczestniczki podzieliły się swoimi uwagami,
odpowiadając na pytania wysłanej do nich ankiety.

Co najważniejszego wyniosłaś z tych warsztatów?
- że CHCĘ a nie muszę, i że mam siłę aby zaprzyjaźnić się
ze swym demonem. (Małgorzata)
- przekonanie o tym, na jak wiele rzeczy w moim życiu mam wpływ, jak wiele
zależy tylko ode mnie. (B.)
- zrobiłam krok milowy w dopuszczeniu do głosu uczuć. (K.)
-
zrozumiałam, że zawsze mam wybór i jest to wybór na dany moment, a nie na zawsze
(...) mogę zmieniać swoje wybory i decyzje (...) aby dowiedzieć się czy coś jest
"moje", czy to czuję i za swoje uznaję, to muszę dać sobie szansę spróbować i
dopiero ocenić, przyjąć lub odrzucić (...) (Ania)
Jak oceniasz te warsztaty?
Bardzo pozytywnie, jak to się mówi wielki 'szacun' dla Eugenii
i Agaty za pracę i cierpliwość jakim zostałam obdarzona. Dziękuję. (Małgorzata)
Warsztaty w Korzeniu były dla mnie jak niespodziewany urlop.
W przyjemnej i bezpiecznej atmosferze, na świeżym powietrzu, otwierał się umysł
i pojawiało się właściwe spojrzenie na siebie samą
i moje własne życie. Chyba po raz pierwszy w życiu poświęciłam sobie tyle czasu
bez wyrzutów sumienia. I to jest dla mnie sukces! (B.)
Warsztaty były dla mnie odkrywcze i bardzo zaskakujące. Szczególnie jeśli chodzi
o moje reakcje na to, co się tam działo. Wiele zagadnień znałam teoretycznie,
ale dopiero ćwiczenia praktyczne pokazały mi
o co w tym tak naprawdę chodzi. Zaczęłam więcej czuć,
a mniej myśleć. Odbierać sercem a nie głową. Dużo pracy przede mną, ale czuję,
że warsztaty wyznaczyły mi właściwy kierunek. (K.)
Trening rozwoju osobistego - pełen profesjonalizm, zrozumienie, szacunek dla
uczuć innych. Choreoterapia - bardzo kobieca.
Zajęcia dodatkowe - inspirujące. (Małgorzata)
Praca w grupie na zasadzie czynnego uczestnictwa i patrzenie na własne problemy
przez pryzmat identyfikacji z przeżyciami innych kobiet były dla mnie bardzo
pomocne w pracy nad sobą.
Ważne dla mnie było przede wszystkim profesjonalne podejście prowadzących, brak
poczucia zwierzchnictwa a odczuwalne zaangażowanie w każdą z uczestniczek i jej
problem.
Eugenio i Agato, wykonałyście kawał dobrej i trudnej pracy,
której pozytywne efekty ja odczuwam dzień po dniu. Mogę otwarcie powiedzieć że
jestem inną KOBIETĄ i chcę nadal rozwijać swoje kobiece JA, które umożliwiłyście
mi odkryć i pracować nad tym,
co mnie jeszcze ogranicza. (Ania)
Eugenia to prawdziwy, doświadczony praktyk, a nie wyuczony formułek teoretyk.
Podczas treningu stwarza poczucie bezpieczeństwa. Pomaga w samodzielnej pracy, a
nie narzuca swoje pomysły czy rozwiązania. Miałam też poczucie pełnej empatii
i zrozumienia z jej strony, co ułatwiło mi zaufanie jej.
Najbardziej zaskoczyły mnie zajęcia choreoterapii, Pewnie dlatego, że
podchodziłam do nich z dużą rezerwą - no bo jak
jakieś "wygibasy" mogłyby być terapeutyczne? Okazało się, że mogą i to bardzo.
Bardzo uwalniające i oczyszczające przeżycie. (K.)
